Dzień Pierwszy
W pierwszym dniu po drodze do Warszawy zwiedziliśmy muzeum zegarów, klasztor cystersów , Ruiny zamku w Chęcinach i muzeum Mikołaja Reja. Najbardziej podobało mi się wyjście na szczyt wierzy w zamku i muzeum zegarów.Przyjechaliśmy do schroniska ok. 21. Zostawiłam aparat w walizce i nie mam żadnych zdjęć z pierwszego dnia więc dodam jakieś z internetu. Przepraszam za ich jakoś, ale lepszych nie było.
Muzeum Mikołaja Reja.
Klasztor Cystersów.
Muzeum Zegarów.
( powyższe zdjęcia są z internetu )
Dzień DrugiNastępnego dnia z samego rana byliśmy w sejmie. Świetnie się złożyło ponieważ były ważne obrady najprawdopodobniej o podniesieniu wieku emerytalnego i udało nam się zobaczyć znanych polityków Janusza Palikota, Donalda Tuska, Ryszarda Kalisza , Jarosława Kaczyńskiego i wielu innych. Potem poseł Stanisław Pięta zaprosił nas na sok i ciasto do domu poselskiego. Czułam się tam jak jakaś ważna osoba. Kawiarnia była bardzo elegancka. Później byliśmy na terenie ogrodu wokół łazienek.
Następnie zwiedzaliśmy stare miasto. Mieliśmy tam godzinę wolnego czasu na kupienie pamiątek, zjedzenie lodów itd. Po zwiedzeniu starego miasta pojechaliśmy na Powązki - stary cmentarz, cmentarz wojskowy.
Pomnik Józefa Piłsudskiego
Pomnik Fryderyka Chopina
Pomnik Małego Powstańca
Dzień Trzeci.
Z rana poszliśmy pieszo do muzeum powstania Warszawskiego. Zeszło nam tam ponad godzinę. Było co oglądać. Nie jest to zwykłe muzeum , bo gdzie niegdzie są filmiki dotyczące danej rzeczy , przy niektórych eksponatach są wydawane różne dźwięki, zbiera się tam karteczki z datami i opisami od początku powstania do końca, i jeżeli chcemy to możemy obejrzeć krótki 5 minutowy film w 3D który pokazuje jak wyglądała Warszawa podczas powstania. Potem zwiedziliśmy ogród zamku Wilanów. Wieczorem ok 19 poszliśmy na nocny spacer po Warszawie. Byliśmy na placu przed grobem nieznanego żołnierza. Warszawa nocą jest piękna. Widać było oświetlony pałac kultury , którego nie dałam rady fajnie ująć na zdjęciu. Na spacerze byliśmy również w ogrodzie saskim.
( zdjęcie z internetu )
Dzień Czwarty.
Tego dnia w schronisku panował chaos i zamęt. Wszyscy się pakowali, sprzątali. Był to dzień wyjazdu z Warszawy. Po spakowaniu się i zjedzeniu śniadania znosiliśmy walizki i plecaki do autokaru. Pojechaliśmy do pałacu kultury i nauki. Oglądaliśmy tam różne stare rzeczy jak np. radia, telefony. Chodziliśmy też po muzeum techniki. Mieliśmy wykład o szklanej panience. Następnie wyjechaliśmy na 30 piętro pałacu kultury i podziwialiśmy widoki. Później mieliśmy godzinę czasu wolnego przed pałacem kultury. Z dziewczynami wybrałyśmy się do złotych tarasów , które były bardzo blisko.
Szkoda że nie miałyśmy więcej czasu bo pewnie bym coś sobie kupiła.
W pałacu kultury i nauki ; p
Przy placu na którym znajdował się grób nieznanego żołnierza.
Obszerny post ;d to tyle pa ;*




